Koniec pudełkowych gier na PC i konsolach? Co zmienia cyfryzacja rynku
Fizyczne wydania gier znikają z półek od kilku lat. Sprawdź, jak zmieniał się polski rynek pudełkowy i co cyfryzacja oznacza dla kolekcjonerów.
Fizyczne wydania gier na PC i konsole tracą znaczenie na rynku, a sprzedaż cyfrowa stała się dominującą formą zakupu. Proces ten nie wydarzył się z dnia na dzień: jego początki widać już w drugiej połowie poprzedniej dekady, a pandemia tylko przyspieszyła zmiany.
Jak wyglądała era pudełkowych premier?
Jeszcze około dziesięć lat temu premiery największych tytułów potrafiły ściągać do sklepów tłumy, często w nocy. Dobrym przykładem są premiery Wiedźmina 3 i Diablo III, które przyciągały kolejki fanów i wyglądały jak wydarzenia kulturalne. Polski rynek miał wtedy wyraźnych graczy wydających pudełka: od końca lat 90. działali tu CD Projekt, Techland i TopWare Poland, a obok nich Ubisoft i Electronic Arts z lokalnymi oddziałami.
Pudełko miało też wymiar kolekcjonerski. Przy Wiedźminie 2 wydawca oferował edycje kolekcjonerskie, a jego premiera wiązała się z problemem: gra była niedostępna przez trzy dni przed oficjalnym startem z powodu przeciążenia serwerów CD Projekt RED. Polski wydawca przeprosił mailowo i w ramach rekompensaty wysłał graczom koszulki z bohaterami gry. Ta historia pokazuje, jak bardzo fizyczne wydanie i cyfrowa dystrybucja były wtedy splecione.
Dlaczego pudełka przestały się sprzedawać?
Spadek sprzedaży pudełkowej jest widoczny od około 2017 roku. Wydawcy w latach 2010-2020 stopniowo przenosili ciężar działalności na sprzedaż cyfrową, marketing i rozwój własnych marek. Coraz mniej zysku przynosiło wydawanie nakładów płyt i pudełek, a coraz więcej budowanie relacji z graczem bezpośrednio przez sklep internetowy i platformę.
Pandemia koronawirusa dołożyła do tego trendu mocny impuls. Ograniczenia w handlu stacjonarnym i wzrost zainteresowania rozrywką domową sprawiły, że wielu graczy przyzwyczaiło się do zakupu gry jednym kliknięciem. W efekcie to Steam i platformy konsolowe zdominowały rynek, a pudełko stało się w dużej mierze formą niszową.
Co dzieje się z pudełkowymi grami na wyprzedażach?
Konsekwencją zmiany jest to, że fizyczne egzemplarze trafiają coraz częściej na wyprzedaże. Pudełka z grami pojawiały się w promocjach także w sieciach handlowych, np. w Biedronce, za około 10-20 zł. Dla kupującego oznacza to niską cenę wejścia, ale nie zawsze gwarancję dobrego stanu lub kompletności wydania, zwłaszcza przy starszych tytułach.
Co to oznacza dla polskiego gracza?
Dla osób kolekcjonujących gry fizyczne znaczenie zmienia się z „zwykłego zakupu” w coś bliższego zbieraniu. Wydania sprzed kilku lat, zwłaszcza kolekcjonerskie i te od polskich wydawców, mogą z czasem zyskiwać na wartości, bo podaży przybywa wolniej, niż maleje zainteresowanie ich posiadaniem. Warto jednak zachować ostrożność: część wyprzedażowych pudełek to produkty masowe, a ich cena rynkowa bywa niska.
Dla zwykłego gracza praktyczna rada jest prosta. Przed zakupem fizycznego egzemplarza sprawdź, czy pudełko zawiera kod aktywacyjny i czy kod nie został już wykorzystany. Jeśli zależy ci na tytule wyłącznie do grania, cyfrowa wersja zwykle będzie wygodniejsza. Jeśli natomiast budujesz kolekcję, fizyczne wydania nadal mają swój sens, bo ich liczba w obiegu stopniowo się zmniejsza.
Na podstawie: Gra.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.