River City Saga: Journey to the West - recenzja beat'em-upa z roguelike
Recenzja River City Saga: Journey to the West na PS5, Xbox i PC. Bijatyka z elementami roguelike, humor absurdalny i trzy postacie do zagrania.
River City Saga: Journey to the West to bijatyka z elementami roguelike, która łączy klasyczną formułę serii River City z humorystyczną adaptacją chińskiego eposu literackiego “Wędrówki na Zachód”.
Seria River City, znana również jako Kunio-Kun, powstała w latach osiemdziesiątych w japońskim studiu Technos i od dziesięcioleci przyciąga graczy swoim charakterystycznym stylem grafiki pixel-art. Nowa odsłona autorstwa Arc System Works i UnitePlus przenosi akcję do starożytnych Chin, gdzie Kunio wcielą się w postać Sun Wukonga (małpiego króla) i towarzyszy mu w drodze do Indii. Zamiast wiernie odtworzyć fabułę poematu z XVI wieku, twórcy postawili na komedię, przerysowane osobowości i żartobliwe reinterpretacje materiału źródłowego.
Rozgrywka: bijatyka spotkała się z roguelike
River City Saga: Journey to the West opiera się na klasycznym schemacie beat’em-upa wzbogaconym o mechanikę roguelike. Gracz oczyszcza kolejne areny z wrogów, zbiera ulepszenia, pokonuje bossów i powraca do bazy głównej, gdzie odblokowuje trwałe ulepszenia przed następnym podejściem. To standardowy wzór dla współczesnych rogalik-ów, ale wciąż skutecznie działa, zwłaszcza w początkowych godzinach zabawy.
Gra oferuje trzy grywalne postacie, każda z innym stylem walki. Sun Wukong stawia na szybkość i precyzję, Zhu Bajie zadaje wolne, ale potężne ciosy, a Sha Wujing specjalizuje się w atakach z dystansu. W trakcie rozgrywki można się między nimi swobodnie przełączać, co dodaje taktycznej głębi i pozwala dostosować podejście do rodzaju wyzwania.
Sterowanie i mechanika walki
Sterowanie w River City Saga: Journey to the West jest responsywne i precyzyjne — uniki i ruchy nie ulegają spowolnieniu nawet wtedy, gdy ekran zapełnia się przeciwnikami, efektami czarów i wizualnym chaosem. Walka oddaje beztroską energię, która od dekad definiuje gry River City. Przeciwnicy pojawiają się znienacka, ataki specjalne wypełniają areny absurdalnymi efektami, a każde starcie cechuje się poziomem slapstickowego absurdu pasującym do komediowego tonu gry.
Areny bitewne zawierają również pułapki — podłogi z kolcami czy wybuchające beczki — które dają kilka sekund na reakcję. Ta zręcznościowa walka z coraz większym tłumem przeciwników ma satysfakcjonujący charakter i właściwie nigdy się nie nudzi.
System roguelike i ulepszenia
System progresji roguelike oferuje bogaty wybór ulepszeń, umiejętności specjalnych i odblokowywanych mocy zachęcających do eksperymentowania podczas wielu podejść. Pokonani bossowie zapewniają nowe umiejętności zwane błogosławieństwami, a losowe ulepszenia mogą znacząco wpłynąć na przebieg rozgrywki. Umierając, gracz zawsze ma dostęp do zasobów pozwalających wrócić na pole bitwy silniejszym niż wcześniej.
Jednak pomimo ogromnej liczby dostępnych umiejętności, Kunio nie jest w stanie ich w pełni zagospodarować — widać tu celową ingerencję twórców, by zachować zrównoważony balans rozgrywki i zapobiec nadmiernemu “przekoksowaniu” postaci.
Wady: krótka kampania i słabe bossowe walki
Główną wadą River City Saga: Journey to the West jest stosunkowo krótka rozgrywka. Cztery etapy po około 10 plansz zalicza się prędko, nawet jeśli gracz ginie często. Dla porównania, typowe beat’em-upy oferują znacznie więcej zawartości w głównej kampanii.
Drugą poważną wadą są słabo zaprojektowane walki z bossami — poza finałem, nie różnią się specjalnie od zwykłych pojedynków i nie oferują dodatkowych doznań. Dodatkowo, postaci niezależne przywołane do pomocy często stoją bezczynnie na placu boju zamiast walczyć, co jest wyraźnym niedopatrzeniem wymagającym poprawki.
Miarę postępu w grze pojawia się również malejąca różnorodność przeciwników i wyzwań. Początkowo gracz jest zalewany masowo różnymi atrakcjami i czymś nowym, ale później produkcja ma coraz większe problemy, by czymś zaskoczyć.
Oprawa audiowizualna
Wizualnie River City Saga: Journey to the West doskonale zachowuje urok estetyki serii River City. Grafika pikselowa jest żywa, animacje postaci wyraziste, a efekty walki efektowne, nie tracąc przy tym na czytelności. Nawet na PlayStation 5, gdzie pixel-artowe produkcje na dużych ekranach często wyglądają jak plama na plamie, recenzowana gra wygląda zaskakująco dobrze.
Dźwięk wspiera całe szaleństwo widoczne na ekranie energicznym akompaniamentem pasującym do zabawnego charakteru gry. Całość oprawy audiowizualnej skutecznie wzmacnia tożsamość River City Saga: Journey to the West jako lekkiej, dynamicznej przygody, a nie poważnej epickiej opowieści.
Humor i fabuła
Gra kipi humorem oraz akcją. Dialogów jest tutaj zatrzęsienie, a humor często absurdalny i rubaszny leje się strumieniami. Historia pozostaje interesująca nawet dla graczy, którzy nie znają dobrze ani “Drogi na Zachód”, ani szerszej obsady River City, choć wieloletni fans z pewnością docenią wiele powracających postaci i nawiązań.
Co to oznacza dla gracza?
River City Saga: Journey to the West to solidna, choć niedoskonała propozycja dla fanów bijatyk i serii River City. Nie wnosi nic rewolucyjnego do gatunków, jakimi się inspiruje, ale jej stylistyka oraz absurdalny klimat sprawiają, że spędzenie ze zrecenzowanym tytułem kilku godzin to przyjemne doświadczenie. Gra jest przyjazna dla nowicjuszy dzięki intuicyjnemu sterowaniu i humorystycznej fabule, ale wielbiciele serii River City odkryją dodatkową warstwę satysfakcji z powracających postaci i nawiązań. Jednak krótka kampania i słabo zaprojektowane walki z bossami mogą rozczarować graczy oczekujących większej zawartości i wyzwań. Jeśli szukasz lekką, dynamiczną przygodę pełną absurdu i pixel-artowej estetyki, River City Saga: Journey to the West to solidny wybór — zwłaszcza na PS5, Xbox Series X|S lub PC, gdzie gra wygląda imponująco.
Najczęstsze pytania
Czy River City Saga: Journey to the West jest grą dla początkujących czy tylko dla fanów serii?
Gra jest przyjazna dla obu grup. Nowicjusze docenią intuicyjne sterowanie i humorystyczną fabułę niezależnie od znajomości serii, a wielbiciele River City odkryją wiele powracających postaci i nawiązań.
Jak długo trwa River City Saga: Journey to the West?
Główna kampania jest stosunkowo krótka — cztery etapy po około 10 plansz zalicza się szybko, nawet przy częstych śmierciach. Jednak system roguelike zachęca do wielu podejść.
Jakie są główne wady gry?
Najpoważniejsze problemy to słabo zaprojektowane walki z bossami (poza finałem), postaci niezależne, które stoją bezczynnie podczas bitwy, oraz malejąca różnorodność wyzwań w miarę postępu gry.
Na jakich platformach dostępna jest River City Saga: Journey to the West?
Gra wydana jest na PlayStation 5, Xbox Series X|S i PC, co zapewnia dostęp dla graczy na różnych systemach.
Na podstawie: PPE. Tekst opracowany redakcyjnie.